Awangarda Jazz I Podziemie

Nawiedzone stado jest jak lunatyczny ogień
Wielce czcigodny guru imponuje tobie
Zawodowi wizjonerzy zrobią wszystko byś uwierzył
W tłumie tracisz swoją twarz
Powoli stając się częścią tła

Jeden ton podaje trąba
Wszyscy śpiewają to razem
Awangarda, jazz i podziemie
Wszyscy śpiewają to razem
Awangarda jazz

Czasami odwiedzają nasz klub
Kobiety w wieku lat stu
O twarzach, które widziałeś już kiedyś
u ojca w pornosach
Kobiety gotowe na wszystko
Stepujące ustami o ołtarz
Stepujące ustami o ołtarz
Jeden ton podaje trąba
Wszyscy śpiewają to razem
Awangarda, jazz i podziemie
Awangarda jazz

Jeśli dość masz już szarych dni
Pełnych nudy monotonii życia
Gdzie są twoje oczy, landszaft dziki z raju
Pragniesz przeżyć chwile uniesienia
W całkiem innym świecie
I choć raz znaleźć się na skraju
Oto nasze lekarstwo – nowy cudowny lek
Oto nasze lekarstwo – najpierw pierdolnij się w łeb

1990