Siedzimy tu przez nieporozumienie

Jacek Kaczmarski / Włodzimierz Wysocki


Siedzimy tu przez nieporozumienie 
Ja Pietrow wpadłem tak przez moją Ksenię 
Kłótliwy babsztyl ten wciąż robił mi na złość 
No a Wasiliew druch ot polityczny gość 

Więc wpakowali nas na państwowy wikt 
O wpadce naszej nie dowiedział się nikt 
I tylko w książce akt nasz przełożony ma 
Więźnia Pietrowa Wasiliewa więźnia 

A w szarej celi ojczyzny naszej ślad 
My tam siedzieli i nasz gruziński brat 
Kilku Litwinów kilku Łotyszów 
A na dobitkę dwóch towarzyszów 

Tu rozpruwacze patrzą na świat zza krat 
A mordy takie że bez wyroku pięć lat 
I oto między nich rzuciła losu gra 
Więźnia Pietrowa Wasiliewa więźnia 

Więzienny lekarz daje nam proszki 
Lecz lubi sukinsyn nocne igraszki 
Więzienny doktor taki pedrylek 
Bierze każdego z nas na krótką chwilę 

Mówi Wasiliew uciekać trzeba stąd 
O nas na pewno zapomniał dawno rząd 
No i stało się rano na zbiórce brak 
Więźnia Pietrowa Wasiliewa więźnia 

Więc uciekamy ścieżkami drogami 
A rudy mętny pył gęstniał pod nogami 
Pytam Wasiliewa czy on drogę zna 
Pojęcia nie ma on, a tym bardziej ja 

Więc że Mongolia celem naszym jest 
Na zachód trzeba tam drogi naszej kres 
A zachód pewnie jest tam 
Gdzie słońce zachodzi nam 

Uciekinierom zza więziennych bram 
Gdy tak dumaliśmy wolno upływał czas 
No i zaspaliśmy no i złapali nas 
Jeden z oficerów wziął za nas orderów 
I tak się ucieszył że nas po mordach zbił 

I w ten sposób złapali znowu nas 
I znów w więzieniu upływa wolno czas 
I cała armia pilnuje teraz nas 
Więźnia Pietrowa Wasiliewa więźnia