2005.01.08

Straszne koncerty

Trasa koncertowa zespołu Grabaż i Strachy Na Lachy

01.02.05 wtorek Lublin / Graffiti
02.02.05 środa Białystok / Gwint
03.02.05 czwartek Olsztyn / Andergrant
04.02.05 piątek Gdynia / Ucho
05.02.05 sobota Bydgoszcz / Mózg
11.02.05 piątek Pasłęk / Natura
12.02.05 sobota Toruń / Odnowa
13.02.05 niedziela Poznań / Blue Note
18.02.05 piątek Lubliniec / Miejski Dom Kultury
19.02.05 sobota Kraków / Klub „Studio”
20.02.05 niedziela Katowice / Gugalander
25.02.05 piątek Wołów / Sala WOK
26.02.05 sobota Łódź / Dekompresja
27.02.05 niedziela Warszawa /Hybrydy
02.03.05 środa Wrocław / WZ
03.03.05 czwartek Gliwice / Spirala

Trwają rozmowy w sprawie jeszcze kilku terminów dat koncertów dla SNL,
szczegóły

2005.01.05

2005 – rokiem Strachów!

Już w styczniu zaczynamy intensywne próby z nowym materiałem. W lutym przyjedziemy do was z koncertami. Co ważne: odwiedzimy kilka miejsc gdzie nas dotychczas nie było: Białystok, Olsztyn, Lublin… Szczegóły koncertowe już wkrótce…
Bardzo chcielibyśmy przywieźć kilka nowych rzeczy, choćby dopiero w zarysach. Na kwiecień planujemy szlifowanie piosenek, w wakacje będziemy je nagrywać, kręcić klipy, robić nowe koszulki … a w listopadzie chcemy wydać płytę (pod roboczym tytułem): „Piła Tango”.

2004.10.28

Koncerty Grabaż i Strachy Na Lachy

12.11.2004 /piątek/ – Opole – Klub Kocioł
13.11.2004 /sobota/ – Mikołów – Klub Fraktal
14.11.2004 /niedziela/ – Warszawa – Hybrydy

2004.08.08

Koncerty SNL

Jeszcze wakacyjne koncerty zespołu Grabaż i Strachy Na Lachy.
21.VIII /sobota/ – Bielawa
05.IX /niedziela/ – Poznań
Szczegóły w dziale koncerty.

2004.06.17

WOODSTOCK 2004 – zagrają Grabaż & Strachy Na Lachy

Jerzy Owsiak w rozmowie telefonicznej z G. poinformował o zaproszeniu SNL na tegoroczny Przystanek Woodstock. Dokładna występu data nie jest jeszcze znana. Podamy ją później. Wobec powyższych bardziej możliwym stał się wspólny występ na Przystanku Grabaża i T. Love. Szczegóły wkrótce.

Uwaga!!! Nowa LAMPA !!!! Radio Ości !!!

Wiele wskazuje, że najbliższy, wakacyjny numer Duninowej Lampy będzie dla fanów Grabaża nielichą gratką. Jest już prawie gotowy kolejny mega – wywiad PDW z G., a dodatkową niespodzianką ma być płyta Cd – „Radio Ości”, z niepublikowanymi nigdzie grabażowymi rarytasami – archiwalnymi nagraniami zespołów Ręce Do Góry, Ryzyko, Lavina Cox, Pidżama Porno oraz Strachy Na Lachy.

2004.06.08

PP i SNL a Woodstock

Nie wiemy dziś jak wygląda sprawa obecności w.w ansambli na tegorocznym Przystanku Woodstock. Zgłoszenia obu bandów poszły do WOŚP w terminie. Decyzję o tym czy zobaczycie nas w Kostrzynie – jak co roku – podejmie Jerzy Owsiak.

2004.04.21

koncerty, koncerty

Pidżama Porno w maju:

06.05 – czwartek – Wrocław – Pola Marsowe, godz. 18.00
08.05 – sobota – Lublin – Plac przed Halą Politechniki, godz. 20
12.05 – środa – Siedlce (cnu) – Amfiteatr, ul. Prusa, godz. 19.30
13.05 – czwartek – Katowice – Osiedle Uniwersyteckie / Ligota, godz. 20.00
14.05 – piątek – Gdańsk – Parking AWF, godz. 21.30
15.05 – sobota – Warszawa – Stadion Syrenki, Pola Mokotowskie, 17.30
16.05 – niedziela – Opole – Plac Cyrkowy Politechniki Opolskiej, godz. 20.30
21.05 – piątek – Gliwice – Plac Krakowski / godz. 19.30
29.05 – sobota – Kraśnik – Plac Festynowy, Al Niepodległości 44 / godz. 20.30

Grabaż & Strachy Na Lachy w maju:
20.05 – piątek – Toruń – Odnowa / wieczorem
22.05 – sobota – Lubin – Wzgórze Zamkowe / godz. 20.30

(np)- koncert jeszcze nie potwierdzony
(cnu) – czekamy na umowę

2004.04.02

Strachy. Idy pomarcowe. O trasie…

Katowice. Śniegu prawie po pachy. Klub z wierzchu – aż strach się bać, w środku, zwłaszcza sprzęt w porządelku. Niejaki Picco opiekował się nami lepiej niż matka. Dzięki raz jeszcze P. :). Pierwszy koncert na trasie, pierwszy z maszynami, które mimo że duszy w środku nie mają żadnej, od zwykłego człowieka mądrzejsze są po stokroć! No i w żaden sposób oszukać się nie dadzą… Nie ukrywamy, że w Kwadratach gacie mieliśmy pełne, zwłaszcza w pierwszym secie. Zagraliśmy np. blisko 8 minutową, instrumentalną wersję BTW :), by zaraz potem zagrać wersję po bożemu. Początkowo nie byliśmy zadowoleni z siebie na tym koncercie, ale kiedy oglądaliśmy film z tegoż, gremialnie, stwierdziliśmy, że mimo wszystko daliśmy radę. Pierwsze śliwki robaczywki. Kozak łamie palec ( „zastępcę fucka”). Ocena: (8) PS. Pierwsze lanie w piłkarzyki.

Kraków. Tu najbardziej baliśmy się o sprzęt. Mieliśmy rację :( ! W godzinie rozpoczęcia próby naszej – brakowało kilku mikrofonów i tyleż samo statywów do nich… Po ponad 3 godzinach czekania sprzęt skompletowano na tyle, że mogliśmy zagrać koncert, w warunkach zbliżonych do tych, które mamy w Pile na próbach, czyli jaskiniowo. Sama sztuka jednak zacna niesłychanie, my po Katowicach już wyluzowani i bardziej pewni siebie. Publiczność tym razem szczelnie wypełniła RE i była rewelacyjna. Ocena: (8,5)

Łódź. Początkowo koncert miał organizować pewien tajemniczy pomidor, który zrezygnował z koncertu na 3 tygodnie przed występem. Trzeba było uruchomić wariant awaryjny, tym trudniejszy, że okazało się iż tego samego dnia, w Łodzi, jest Punky-Reagge Party. I to dało się zauważyć na Sali. Był to najkameralniejszy koncert na trasie. Mamy nadzieję, że następnym razem ludzi będzie więcej, bo do samej zabawy pretensji nie mamy żadnych, może tylko to, że po koncercie wszyscy poszli sobie w długą. Ocena: (7)

Warszawa. Znowu w Hybrydach. To chyba – póki co – najoptymalniejsze miejsce na koncerty SNL w tym kraju! Miejsca starczyło dla wszystkich, sprzęt prima sorte’. Zaprawdę niesłychanie fajnie się gra kiedy słychać wszystko i wszystkich. Pierwszy koncert Lo i jego Musicmana. Publika – zdecydowanie i bez pedalstwa – najlepsza w Polsce! Cóż można dodać więcej? Ocena (10). Max!

Koszalin. Było trochę gorzej niż rok temu i z ludźmi i z atmosferą na sali. Pewna „niemrawość” publiczności spowodowała, że po 2 zasadniczych setach, zdecydowaliśmy się zagrać wszystkie bisy za jednym razem… Co się srodze na nas zemściło, bo po odegraniu pożegnalnego „Pasażera” ludzie zapragnęli nas więcej. A my nie mieliśmy już co zagrać. W pewnym momencie groziło to nawet linczem :). Ocena: (7)

Piła. Okoliczności makabryczne: Sala na 2 piętrze – a Ampeg Lo waży grubo ponad 100 kilo, Grabaż na swoje urodziny ma zapalenie strun głosowych i prawie nie mówi, upija się herbatą. Na dworze temperatura ok. 5-6 stopni w plusie. W środku tyle samo – tyle że na minusie. Nie pomogły piecyki i dmuchawy – para z paszcz wystarczała za dymy. Kozak dostaje paraliżu… Spinaker jest tak wielki, że dochodzi do dialogu Grabaż – Kozak podczas koncertu, kiedy to solenizant pyta swego przyjaciela, czy aby nie wezwać lekarza. I tym razem przerwa okazuje się zbawienna. W drugiej części jest już lepiej, wjeżdża szampan i whisky. Statek Piła Tango nie utonął! Ocena: (7)

Poznań. Były tańce… Niesłychane :) ! Grabaż śpiewał z blokadą… a klub dał ciała na całej linii. A już myśleliśmy, że akustycy z ganiający z obłędem w oczach i lutownicą w ręku, kompletujący kable w dniu koncertu to gatunek, który wyginął bezpowrotnie. Srodze się pomyliliśmy! Kaszaniarz, który wystawił swój śmieszny sprzęt spisał się tak, że czekaliśmy na próbę ponad 4 godziny. Amatorka to komplement w tym przypadku. Frekwencja przerosła nasze najśmielsze oczekiwanko i zrobiło się piekło na sali, ruszyć się nie można było nigdzie. Publiczność w Poznaniu była zdecydowanie najstarsza na całej trasie i nie mogąc znieść tej „przeklętej temperatury”, pewna część starszaków ulotniła się w przerwie. Ich strata. Ocena: (7)

Wrocław. Natężenie podobne jak w Krakowie i w Warszawie. To godne podkreślenia, zważywszy pierwszą wizytę SNL we Wrocku. Pierwszy koncert bez „Pasażera”. Nie możemy nie wspomnieć o naszym dniu konia w piłkarzyki. Dupska spraliśmy nie tylko forumowiczom. Z satysfakcją odnotowaliśmy również fakt pojawienia się straży przybocznej jeżdżącej za SNL z miasta do miasta. Rekordziści zaliczyli po 5 koncertów. Słuszne to i chwalebne. Ocena: (9)

Lubin. Koncert w Muzie. Sala w szkle, piękne kwiaty, wyszukane fotele i stoliki, ogólnie „ą” i „ę” zważywszy nory, po których się z SNL ostatnio rozbijaliśmy. Część ludzi przyszła z ciekawości, część na koncert – bo ktoś gra, ale gdy doszło do Figizmakiem to śpiewali już wszyscy. Fajnie było, chociaż inaczej niż na pozostałych koncertach. Ocena: (7,5)

Wielkie podzięksy i niemniej większy respekt: Picco, Grzesiu Kwiecień, Bogdan Żołądkiewicz, Paweł Wierzbicki, Paweł Stadnik, Puzon, Marek Zawadka – bez Was nie zagralibyśmy tych koncertów. Dzięki!
Pozdrowienia: Nasza Przednia Straż: Regdos, Oskar + Agnieszka, Albertiga, Planet of Sound, Morrison… :) oraz Rafał Nowakowski