2007.06.05

STRACHY W STUDIO. 2 PŁYTY!! SALTO MORTALE ROZPOCZĘTE!
KACZMARSKI
ZAKAZANE PIOSENKI

Uff!!! Stało się to co miało się stać!! 4 czerwca 2007 roku MiędzyMiastuffka Muzykująca Strachy Na Lachy rozpoczęli sensacyjną sesję w Studio Q w Żeleźnicy. Państwo sobie wyobrażą – będziemy nagrywać 2 DWIE PŁYTY. Jak powszechnie wiadomo, kolektyw nasz od dłuższego czasu przygotowywał się do nagrania płyty z piosenkami, do których słowa napisał Jacek Kaczmarski. Słowo ciałem się zaczęło dziś! Wbiliśmy podstawowe ślady perki do 4 kaczmarskich songów…

Końcem ubiegłego roku zgłosił się do mnie Marek Zawadka, dyrektor CK MUZA w Lubinie – z propozycją wymyślenia programu z piosenkami polskimi z lat 80tych… Tak dla jaj zaczęliśmy wymieniać sobie wykonawców, którzy nas w tamtych czasach kręcili. Z przerażeniem stwierdziłem, że być może uda mi się zrealizować moje kolejne, niespełnione muzyczne marzenie – nagrać swoje wersję moich nieśmiertelnych hitów, kawałków, których nie grało żadne radio, ale jakoś większość pozytywnych ekip z całego kraju znało je na pamięć… Ja, jako fan WC, Kryzysu, Bikini, Braku będę mógł im cześć oddać… Tak narodził się projekt „ZAKAZANE PIOSENKI”.

Biorąc pod uwagę fakt, że 31 sierpnia w Lubinie, podczas Festiwalu „Muzyka z oblężonego miasta” „wypremierzy” się nasza „live’owa” wersja wszystkich piosenek Kaczmarskiego (prapremiera płyty na żywo) i mając w pamięci propozycję Kolegi Zawadki by piosenki z lat 80tych zagrać 2 dni później, wpadłem na pomysł by te piosenki zaśpiewali moi ulubieni wokaliści: Renata Przemyk, Budzy, Gutek, Kłaptocz, Spięty i Muniek. Zgodzili się i fajnie.

Przez pierwsze pół bieżącego roku – poza koncertami – praktycznie każdy wolny dzień poświęcaliśmy na pracę nad piosenkami z obu projektów, Nie wyobrażaliśmy sobie – jaki ciężar zrzuciliśmy sobie na klaty, były momenty kiedy Marka szczerze przeklinałem.

Po zakończeniu bazowych wersji piosenek J.K., w 3cim tygodniu kwietnia, zabraliśmy się za „Zakazane”. Po zrobieniu 4 kawałków zaczęliśmy przebąkiwać, że skoro już nad tym siedzimy, i że skoro zajmuje nam to tyle czasu, i że skoro naprawdę się nam to podoba – to chyba z tym materiałem też warto by „zapłycić”… Zaczęliśmy dzwonić do starych idoli, opowiadać im o tym projekcie, wszystkim – i tym razem – się spodobała idea. I fajnie.

Właśnie skończył się dzień pierwszy urealniania – 3mcie kciuki!!!
ts

2007.04.16

Strachy Na Lachy – koncerty wiosna / lato 2007

04 maja / piątek / Wrocław / Juwenalia
10 maja / czwartek / Kraków / Juwenalia
12 maja / sobota / Warszawa / Juwenalia / dziedziniec UW
13 maja / niedziela / Opole / Piastonalia
22 maja / środa / Szczecin / Juwenalia
24 maja / czwartek / Piła / Juwenalia
25 maja / piątek / Łódź / Juwenalia
01 czerwca / piątek / Czarnków / Rockowy Zawrót Głowy
22 czerwca / piątek / Piotrków Trybunalski
23 czerwca / sobota / Łowicz /

UWAGA – planowany na 25 maja koncert w Chorzowie z powodu niewywiązania się organizatora z warunków umowy zostaje ODWOŁANY

2007.03.12

Po strasznym lutym… 2007 ….

Poznań. Po raz pierwszy w Eskulapie. Strach pomyśleć, że to właśnie tam odbywały się pierwsze urodziny PP. Z dawnego Eskulapa pozostała tylko nazwa i fatalna akustyka. Reszta przypomina bardziej ruderę niż legendarny poznański klub. Również atmosfera – choćby w porównaniu z tą z bluenote’owych koncertów (nie mówiąc o ostatnim na dziedzińcu Zamkowym) nietenges za bardzo. Pierwsze ujawnienia z J.K., pierwsze śliwki robaczywki. Ocena 8,5

Szczecin. Było fajnie, bo po raz pierwszy na koncercie strachowym w Szczecinie pojawił się Heniu Talaśka. Ocena 8,5

Gdynia. Jeden z nielicznych koncertów na trasie bez min (niewypałów) organizatorskich – co było naszą traumatyczną zmorą podczas koncertów (o tym później…). Klub pełen, zaangażowanie po stronie publiki wzorowe, wszystko chodziło jak Ta-la-la. Fajne after party… Może by tak częściej grać w Uchu w weekendy? Ocena: 9,99

Piła. Prysł mit o tym, że czwarty mecz na mistrzostwach jest najgorszy. Druga co do liczebności frekwencja na trasie (Kraków numer 1), mnóstwo nie widzianych od dawna znajomych, no i Piła Tango zaśpiewane niemalże w 100% przez ludzi. Takich chwil się nie zapomina. PIŁA – TAK!!! Ocena: 9,99

Bydgoszcz. Akurat tego dnia zaczęła się prawdziwa zima w Polsce… Jechaliśmy z Piły do Bydgoszczy równe 7h. Ile to kilometrów zapytacie? Otwórzcie atlas – odpowiem. Sam Savoy to ponoć w B. miejsce niezbyt popularne. Z naszej perspektywy też nie wygląda to na raj na ziemi lub miejsce gdzie chcielibyśmy dożyć dni swoich, ciesząc się widokiem baraszkujących wnuków. Jest tylko w całej tej gmatwaninie opinii jedno pytanie – te z serii zasadniczych: z racji tego, że jest to jedyne miejsce, gdzie można zagrać w tym mieście i jedyne miejsce, które w wielkich bólach, jest w stanie spełnić nasze wymagania – to czy lepszym wyjściem jest zagrać koncert w Bydgoszczy w Savoyu – czy też odpuścić sobie granie w tym mieście? Ocena: 8

Białystok. Kolejne 9h w podróży. Problem klubu Gwint polega na legendarnym braku akustyki w tym przeklętym miejscu. Scena jest umiejscowiona w zagłębieniu, gdzie spotykają się wszystkie, najmniej i najbardziej potrzebne w danym momencie dźwięki. Trudno w tych warunkach o odpowiedni dystans do siebie samego, nie mówiąc nic o poczynaniach kolegów z zespołu. Grozy całej sytuacji uzupełnia pustka pod sceną, która dodaje całemu temu zgiełkowi rytualnego rezonansu. Innym problemem jest niemożność zobaczenia i usłyszenia publiczności. Często zatem, w Białymstoku, pytamy o reakcję publiczności Cartona, który zajmuje miejsce na drugim końcu Sali. Carton zazwyczaj jest pod wrażeniem. Pomijając te wszystkie niedogodności bardzo lubimy do was przyjeżdżać, następnym razem przywieziemy ze sobą wywrotkę z piaskiem – co by wygłuszyć nieco to piekło pod sceną. Aaaaa „Perwersji” J.A. faktycznie nie przeczytałem! I „następnom razom” będziemy bardziej kompromisowi w spotkaniu z „wściekłymi” (zainteresowani wiedzą o co się rozchodzi …). Ocena: 8

Lublin. Tu ostatnio nie ma problemów z organizacją, a i atmosfera na samym koncercie jest ujmująca – za co wszystkim Lubliniakom i Panu dziękujemy! Ocena:9

Zielona Góra. Po raz pierwszy w tym mieście. Po raz pierwszy w Kawonie. Same pozytywne doznania. Wszystkie bilety sprzedane. Nawet barman, z którym zaliczyliśmy spinkę przy wjeździe do klubu, potem sam nam zorganizował kultowo/strachowy stolik na spokojny razgawor. Ocena: 9,5

Lubin. Największy zaskok na trasie. Nie ukrywamy, że Lubin to jedno z najcięższych do koncertowania miejsc w kraju. O samej akustyce CK Muza nie ma się co rozpisywać – bo byłoby to po prostu nudne, tłumów na koncertach – ani PP, ani SNL nigdy nie było…. Aż tu nagle… ludzi komplet, zabawa sympatyczna, nawet wtedy kiedy nie gramy medialnych hitów, szczere brawa na Kaczmarskich – toż to szok – że zacytuję kolegę Anema. Czyżby judymowska robota Profesora Zawadki przynosiła pierwsze efekty? Na rozwikłanie tej kwestii zostawiamy sobie czas do przełomu sierpnia i września. Oj będzie się tam wtedy działo, oj będzie strasznie! Dziewięć

Kielce. Chciałbym zaprosić na koncert do klubu Wspak w Kielcach – tych wszystkich z Bydgoszczy i okolic, którzy kręcą nosami na Savoy. Wyobraźcie sobie, mili Państwo, miejsce koncertowe bez baru, bez jakichkolwiek napojów, zez dwoma (* słownie: dwoma) światłami punktowymi i jarzeniówkami ( cóż za feeria barw) odgrywających niepowtarzalny w swej niepowtarzalności laser show, miejscówkę do złudzenia przypominające stołówkę więzienną, sprzęt sprzed wydarzeń sierpniowych z za krótkimi (obowiązkowo) kablami i tajemniczą rękę włączającą resztę oświetlenia w najmniej odpowiednim momencie… ( przed „A my nie chcemy…”). I wyobraźcie sobie jeszcze to, że nawet w takich warunkach ludzie potrafią fantastycznie się bawić, stworzyć super atmosferę, srając z góry na w/w niedogodności. I wyobraźcie sobie nas, że z przyjemnością zagralibyśmy tam raz jeszcze. Ocena: 8,5

Rzeszów. Napiszę tylko, że koncert odbył się przez nasz szacunek dla ludzi, którzy na ten koncert przyszli. Resztę związaną z klubem Pod palmą przemilczę. Módlcie się o nową Akademię dniami i nocami (*jako i my czynimy to zawzięcie), bo Pod P. już nie zagramy. Ocena (samego koncertu):8.

Kraków. Byłoby super genialnie i extra, gdyby … ech szkoda gadać. Koncert, koniec końców był super extra i genialnyj – finalnie. A to najważniejsze. Aaaa… i jeszcze nie ma zgody na pokładzie kontenera, który gig był the best. Ten z Krk? Czy ten z W-wy? Ocena: 9,99

Wrocław. Chcieliśmy zagrać kameralny koncercik, taki przytulny, by móc ludziom w o3 zajrzeć z bliska. Organizacyjnie Wrocław zawsze stawał na wysokości, więc myśleliśmy, że upiorna seria z organizacyjnymi wtopami jest za nami. Nic bardziej błędnego. Tym razem – ponoć głównym winowajcą – było niewystarczające natężenie prądu w sieci. Podczas grania jednego 4 minutowego kawałka – na próbie – głośność sprzętu spadała o 80%. Granie koncertu w tych warunkach było niemożliwe, byłaby to kupa 1000lecia. Po wielu próbach, podejściach, konsyliach fachowców i po 1,5h stania ludzi na zewnątrz klubu udało się to padło uruchomić na tyle, że mogliśmy zaryzykować zmierzenie się z materią. Więc możemy powiedzieć, że koncert się odbył. I możemy powiedzieć przepraszam, że to tak wyszło (nie z naszej winy)… Ocena: 6

Toruń (…) No i wreszcie wszystko było extra. Pełna sala, super sprzęt. Ludzie dali takiego czadu, że wszystko się składało jak w maśle. Hej, Toruniacy – nigdy nie zapomnimy tej chwili – gramy „Pogrzeb króla” – nigdzie indziej nie było takiego przeciągu – 800 ludzi w absolutnej ciszy, macha zapalonymi telefonami komórkowymi. Do teraz przechodzą mnie ciary, kiedy sobie to przypomnę. Ocena: 9,99 (…) Tak było przed rokiem. Teraz – to był taki zwykły koncert. Może za rok??? Ocena: 7,5

Warszawa. Hybrydy. Zawsze nam się tu grało świetnie. Gdyby ktoś mnie zapytał gdzie było najlepiej? Odpowiedziałbym, że nie wiem! W Pile? W Krakowie? W Warszawie? Dalej nie wiem! A Gdynia? W związku z tym, nierozstrzygniętym dylematem, żadnemu z tych 4 miejsc nie przyznajemy dychy. Ocena:9,99

*Liczby trasy: Temperatura powietrza 23 lutego w Rzeszowie: -15 stopni Celsjusza. Temperatura w garderobie zespołu: +3 stopnie Celsjusza. Chorzy na pokładzie kontenera w dniu 23 lutego: 8…

Podzięksy i ukłony:
Wujo, A. Jegliczka, Ula Kwiecień, Inga Kurek, Marek Litwin, Łukasz Maraszek, Maurycy i Justyna from Odnowa, Jarek Rymon, Karolina i Damian, Paweł Wierzbicki, Robert Kaleta, Mario Pluta, Robert z Palladium z Proximy, Niedźwiedź, Wiesiek Jasiukiewicz, Anka Tłuszcz, Karol Hebanowski, Maciek Dzikuć, Prof. Zawadka i wszyscy, których nie wymieniamy a byliście z nami w te zimne dni lutego i marca 2007 roku. Amen.

2007.01.26

PIła Tango – koszulka

Witajcie młodzieży urocza!
Zbliża się wielkimi krokami kolejna trasa koncertowa sławnego zespołu STRACHY NA LACHY. Jak wieść niesie, zaplanowanych jest około piętnastu koncertów. Specjalnie na tą trasę przygotowaliśmy nowy wzór koszulki „statek piła tango”. Liczę, że wzór spodoba się:) Koszulka dostępna będzie w wersji męskiej jak i damskiej.
Niżej mała prezentacja:

WAŻNE!!! Na chwilę obecną nie wiemy jeszcze, czy wzór zostanie wprowadzony do oficjalnej sprzedaży. Czy też może dostępny będzie na koncertach SNL i do 05.03.2007 w internecie (sprzedaż dotyczy tylko sklepiku przy stronie SNL i na stronie www.carton.pl). Decyzja o tym czy wzór trafi do sklepów zapadnie po ostatnim koncercie na trasie. Także osoby, które zainteresowane są wzorem prosimy o posiadanie odpowiedniej gotówki w odpowiednim momencie. Jeżeli będziecie zainteresowani zakupem w internecie, to zamówienia można składać już dziś, paczki wysyłamy dopiero w dniu pierwszego koncertu tj. 01.02.2007

Dziękuję pięknie za uwagę i wytrwałość w czytaniu wyżej zamieszczonego komunikatu.

CARTON

2007.01.10

Grabaż w Krakowie…

już w najbliższy poniedziałek o godzinie 18.00

We wszystkim jest poezja? – PANEL DYSKUSYJNY

Udział biorą:
Krzysztof „Grabaż” Grabowski
Julian Kornhauser
Kot Przybora

Prowadzenie:
Jarosław Lipszyc

Spotkanie rozpocznie pojedynek slam poetry:
Maciej Kaczka vs Jaś Kapela

15 stycznia (poniedziałek) 2007 r.
godz. 18.00
Sala Mehofferowska
Wydawnictwo Literackie
ul. Długa 1
Kraków

2007.01.06

Strachy w lutym i w marcu ad2007

Poniżej ostateczna lista koncertów trasy SNL.

01 lutego /czwartek / Poznań / Eskulap
02 lutego / piątek / Szczecin / Słowianin
03 lutego / sobota / Gdynia / Ucho
04 lutego / niedziela / Piła / Klub Browar
08 lutego / czwartek / Bydgoszcz / Savoy
09 lutego / piątek / Białystok / Gwint
10 lutego / sobota / Lublin / Graffiti
14 lutego / środa / Zielona Góra / Kawon (BRAK BILETÓW – *)
15 lutego / czwartek / Lubin / CK Muza
22 lutego / czwartek / Kielce / Wspak
23 lutego / piątek / Rzeszów / Pod Palmą
24 lutego / sobota / Kraków / klub Studio
25 lutego / niedziela / Wrocław / Alibi
03 marca / sobota / Torun / Odnowa
04 marca / niedziela / Warszawa / Hybrydy

Szczegółowe informacje o koncertach

2006.11.26

Singiel „Moralne salto” bedzie w sklepach!


Jest decyzja! Singiel z piosenką „Moralne salto”, w wersji limitowanej, bedzie przeznaczony do detalicznej sprzedaży. Oprócz utworu znanego z „Piły Tango” znajdą się wersje instrumentalna, singlowa, remiks oraz teledysk. Premiera teledysku już całkiem wkrótce :-)